NASZE SERWISY
A | A | A
Wielki spór o opodatkowanie
Utworzono: 2012-01-11 08:12
Kopalnia w Złotym Stoku nie musi płacić podatku od wyrobisk.

fot. archiwum prw.pl
Tak, po dwóch latach, orzekł na podstawie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Spór między właścicielami kopalni, a gminą jednak ciągnie się dalej, bo burmistrz Stanisław Gołebiowski, teraz chce udowodnić, że kopalnia to tunele transportowe, a te już opodatkowaniu podlegają.
Gmina chce, żeby kopalnia wpłacała do budżetu miasta około 30 tysięcy złotych rocznie.
Posłuchaj:
pokaż wszystkie komentarze
ukryj część komentarzy
WASZE KOMENTARZE (15)
dodaj komentarz 

prawda na miescie nie dzieje sie nic ... jest ta miasto zywych trupow ... a burmistrz zamias klocic sie o "nic" znalazl by prace dla ludzi lub zajal by sie remontami ulic lub kamienic ... a nie tak jak to robi zawsze gdzie okolo rok przed wyborami by rzucic na miast tzw. kielbase wyborcza :/
Ciekawe, że w tym sporze nie podnosi się zasadniczego wątku powodującego taką sytuację. Otóż na "ciele' kopalni działają dwa przedsiębiorstwa: Spółka z o.o., która jest jej właścicielem i w którym 40% udziałów ma gmina Złoty Stok i firma p. Elżbiety Szumskiej, która dzierżawi od spółki ten "złoty interes". Dzierzawca robi ten "zloty interes" a spółka z gmina jest przysłowiową "wydmuszką". Nie ma żadnego uzasadnienia taka sytuacja, która istnieje od 1997 roku. Może Pani Szumska wyjaśni jak to się dzieje? Gdyby nie to, nie byłoby z kopalnią żadnego problemu!
Tadek cały czas w kasku musi chodzić ;]
Wielki szacunek dla Pani Eli za to co zrobiła dla Złotego Stoku.A burmistrza należy po prostu odwołać ,gdyż działa on na szkodę naszego pięknego miasteczka.
gmina od początku istnienia spółki miała 40% udziałów w innym wypadku prywatni inwestorzy nie wnieśli by pieniędzy na otwarcie kopalni. Gmina nigdy nie była większościowym udziałowcem bo nikt nie zainwestowałby swoich pieniędzy gdzieś gdzie jedna tylko gmina ma większość. Dlatego tak podzielono udziały. Dlatego bezpodstawne są insynuacje o tym, że w pewnym momencie gmina straciła większościowy pakiet gdyż nigdy nie miała więcej jak 40% czyli nie była decydentem. Była owszem największym udziałowcem gdyż pozostałe 60% rozłożone było na 8 udziałowców. Po sprzedaniu ośmiu pakietów jednej osobie doszło do dzisiejszej sytuacji. W sumie gmina tez mogła zakupić część udziałów od jednego z 8 udziałowców. End the story. A każdy kto nigdy nie widział umowy spółki ani dokumentów statutowych niech się nie wypowiada bo nie wie co mówi.
zakupionych w niejasnych okolicznościach. Uwielbiam te stwierdzenia. Jak się weźmie kredyt i kupi udziały to okoliczności są dosyć jasne tym bardziej, że każdy mógł tak uczynić.
pokaż wszystkie komentarze
ukryj część komentarzyDodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
RADIO WROCŁAW NA FACEBOOKU



























































