Skandal polityczny w Wałbrzychu!
Senator PO w nagranej z ukrycia rozmowie krytykuje porozumienie koalicyjne, zawarte przez PO i SLD.

Senator Roman Ludwiczuk usiłuje też przekonać Longina Rosiaka, pełnomocnika wyborczego Mirosława Lubińskiego, aby zniknął na tydzień przed wyborami, za co w zamian otrzyma w przyszłym samorządzie powiatowym posadę wicestarosty.
Ludwiczuk, używając wulgarnych słów, ocenia poszczególnych kandydatów do zarządu i rady powiatu oraz rady miejskiej. Longin Rosiak i Mirosław Lubiński złożyli w tej
sprawie doniesienie do prokuratury, określając wypowiedź senatora jako korupcję polityczną.
Zarząd wałbrzyskiej Platformy odciął się od słów senatora, twierdząc, że była to jego prywatna, z nikim nie uzgadniana wypowiedź. Dalsze decyzje partii zostaną podjęte jutro po posiedzeniu zarządu.
Senator w ostrych słowach mówi też o polityku Sojuszu Marku Dyduchu:
Marek Dyduch przyznał, że jest zażenowany całą sprawą, zwłaszcza, że chodzi o senatora i znanego działacza sportowego:
Marek Dyduch, który jest szefem klubu SLD-PSL w sejmiku województwa dodał, że jest to powód do zerwania koalicji z Platformą. Podkreślił, ze decyzja zależy od władz SLD.
- To była wstrząsająca relacja - mówi politolog Ryszard Kessler:
Nagranie trafiło już do prokuratury.

pokaż wszystkie komentarze
ukryj część komentarzy


























































